7th second…

And what if….
…if I desapeare one day, and ‘ll never come back?

Nic. Nie będzie nic. Żadnej różnicy, zmiany. Czy na pewno? Mały czerwony balonik utknie pod dachem wiaty dworca kolejowego, patrząc w ślad za odjeżdżającym pociągiem. Będzie drażnił sznurkiem małe rączki nie mogące go dosięgnąć. Przykuje wzrok chłopaka mącąc mu myśli, dając złudne uczucie ciepła. Oszuka kobietę szukającą znaku i zrozumienia. Potem powoli wraz z uciekającym powietrzem będzie opadał na zakurzony peron. I zniknie, zamieniony w zwykły kawał gumy na który nikt nie spojrzy.

And if…

…if I found my only someone?

no coment

And if…
…if I’ll stop my existance tomorow?

W sumie nie jest jeszcze aż tak źle. Wiem, bywało gorzej.  Dziś plątając się po rynku patrzyłam na ludzi. Jak zawsze, banalnie jest odróżnić mieszkańca od turysty. Dlaczego?  “Tubylcy” zawsze wciskają głowy głęboko w karki, patrzą w ziemie i szybko przemykają ulicami. A turyści? Odważnie, z podniesioną głową idą przed siebie. Co mają oni, czego nam brakuje?

My existance won’t stop tomorow. I have to many secret to discover to desapear. For now.

Mówcie mi – balonik

The world seems not the same,
Though I know nothing has changed.
It’s all my state of mind,
I can’t leave it all behind.
Have to stand up to be stronger

~ - autor: zantii w dniu Styczeń 30, 2009.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.