6th second…

Znów coś nie dobrego się porobiło. Do którego ze znajomych bym się nie odezwała słysze że ma kłopoty w związku, lub, że właśnie związek kończą. Kończą się piękne melodie grane w duecie. Pojawia się dysonans – celowy, zgrzytliwy, burzący dźwięki by je rozerwać i z jednym z nich utworzyć nowe brzmienie. Ech, nuty wy moje, czemu tak łatwo dajecie sobą manipulować? Nie dostrzegacie dyrygenta który bawi się waszym kosztem, zamiast pomagać wybrzmieć uwerturze. Przeklęci egoiści. Nice to, jeszcze będziecie swe poczynania przeklinać (już ja się o to postaram ;])

Minęły święta, minął sylwester. Jakieś tam postanowienia noworoczne były. Choć pewnie i tak szybko pójdą w niepamięć albo upadną gdy realistycznie na nie spojrzę. Fantaści mają ciężko w życiu, niestety. Nie da się żyć w świecie z książki czy filmu.

It’s a mystery to me
We have a greed
With which we have agreed
You think you have to want more, Than you need
Until you have it all you won’t be freed
Society, you’re a crazy breed
I hope you’re not lonely without me
When you want more than you have, You think you need
And when you think more than you want
Your thoughts begin to bleed
I think I need to find a bigger place
Cause when you have more than you think
You need more space
Society, you’re a crazy breed
I hope you’re not lonely without me
Society, crazy indeed
I hope you’re not lonely without me

~ - autor: zantii w dniu Styczeń 5, 2009.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.